Jak wielu już z was wie, niedawno przez 10 dni gościli u mnie teściowie.
Przyjechali z daleka i przywieźli nam...żabie udka !
Po gorączkowej panice mamy (z przyczyny przeraźliwego obrzydzenia do tych istotek) oraz chęci wymiany patelni i talerzy po przygotowaniu tego apéritif'u doszliśmy w końcu do porozumienia i zasiedliśmy do wielkiej-małej uczty ! Hm... kończyny- bo to właśnie się zajada- okazały się być smacznym kąskiem, delikatnym w smaku mięsem podobnym do kurczaka.
Ostrości dodało aioli, smaczny czosnkowy sos domowej roboty.
Zapraszam do eksperymentowania ! ;)
ps. Żabie udka (mrożone) można kupić w Almie ;)
Odmrożone udka, trzeba moczyć w mleku przez minimum jedną noc ;)
![]() |
| Żabki po moczeniu |
