Pokazywanie postów oznaczonych etykietą małże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą małże. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 maja 2015

Paella a la Christine

Długo wyczekiwany post z paella teściowej nareszcie na blogu ! :)
Na początek chciałam serdecznie podziękować mamie Victora, że zgodziła się udostępnić jej przepis.

Christine, muchas gracias por la receta. 
La paella que haces es una de las mejores paellas del mundo.<3

Potrawa jest pracochłonna, jednak naprawdę warto ją przygotować ! 
Każdy kęs przenosi nas na wspaniałe, gorące plaże Hiszpanii, do maleńkich restauracyjek na promenadzie, gdzie serwowane są świeże, ryby i bukiet owoców morskich <3 

środa, 20 maja 2015

Małże z piekła rodem

Wczoraj kupiłam z panienkami kg małż...i tak się zastanawiałam jak je przygotować. 
Pomysł padł: Duszone tradycyjnie,w sosie czosnkowym 
-ale nie nie.. 
-ja mam ochotę na coś mega pikantnego !
Tak też się stało. Wbrew preferencji Viv (który nie lubi, nie może i nie spożywa pikantnego) 
Postanowiłam tradycyjny przepis zmienić na ognisty. 
W połowie przygotowania, okazało się, że mam za mało białego wina ...koszmar! 
Co tu zrobić...? 
-Użyłam czerwonego... Z pewną obawą jak to będzie smakowało...
ale wyszło zadziwiająco dobre ;)
Ostre papryczki pepperoni znalazłam w Biedronce, zakasałam rękawy i wyszło: 
arcydzieło z piekła rodem <3 
ps. Wbrew pozorom, przepis jest bardzo łatwy i szybki w wykonaniu ;)