Ojejku co za inspiracja mi przyszła do głowy z rana ! Chciałam zaszaleć z okazji jakże pięknego, wiosennego śniegu za oknem ! < ... >
Dzisiaj będę miała gości, przyjazd Pauli z Damianem jest nie lada kulinarnym wyzwaniem.
Plan był: Czekoladowe ciasto z musem cytrynowym. Niekoniecznie zdrowo, a już na pewno nie bezkalorycznie... Jednak pogoda zmusiła mnie do zmiany dotychczasowych planów, jako że mus cytrynowy jest dość cierpki i idealny na upalne dni, których niestety za oknem nie widać....
Dzisiaj będę miała gości, przyjazd Pauli z Damianem jest nie lada kulinarnym wyzwaniem.
Plan był: Czekoladowe ciasto z musem cytrynowym. Niekoniecznie zdrowo, a już na pewno nie bezkalorycznie... Jednak pogoda zmusiła mnie do zmiany dotychczasowych planów, jako że mus cytrynowy jest dość cierpki i idealny na upalne dni, których niestety za oknem nie widać....
Dlatego też postanowiłam zrobić coś szybkiego, bananowego.
Wyciągam pudełeczko z produktami do pieczenia..i okazuje się, że: PROSZKU brak !
Jaaaak mogłam zapomnieć kupić proszek do pieczenia ?! ... no okej... więc pozostały drożdże.
Nie jest źle. Mogło być gorzej i mogło ich nie być...
Wyciągam pudełeczko z produktami do pieczenia..i okazuje się, że: PROSZKU brak !
Jaaaak mogłam zapomnieć kupić proszek do pieczenia ?! ... no okej... więc pozostały drożdże.
Nie jest źle. Mogło być gorzej i mogło ich nie być...
I tak powstał eksperyment :